
| {frula o. & her boogie wonderland} |
|
like it! 2010 styczeń 2009 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec 2008 grudzień listopad wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec Tagi abby goodman ad reinhardt adam budak afternoonlovein agata bogacka aldo giannotti alex cornell algorytm allison edge american apparel andrea ackerman apolonia arbeit macht frei architecture architektura ars homo erotica art august sander auschwitz babel babyart bang bang! banksy barthes basia bańda baudelaire baudrillard beirut bereś biennale mediów bitch von kicz blood blub bodde body borges breathing rose brueghel bruno taut bukowski burska butterfly bwa cafe m28 cakes campbell's soup cattelan censorship chair charles bukowski chudley coca killer coffee coil collage conceptual cubitt cytat czesław miłosz damien hirst daniele buetti dash snow david bowie deaux dekonstrukcja dekyndt derrida design distel dizajn dominique fung dopplereffekt dorothy parker duchamp edith electro estera ernshow ewa wróbel ewa zwarycz exhibition fafi family tree fashion feminism filipowicz fina.gelatina fiona woodcock foto fotos fractals fuss fuyuko matsui gabor papp gabriela gilewicz gillian carnegie glamour goldfrapp gombrich goshka macuga gra górna halmos happy hardcore heatherwick studio hegel herbert hermeneutyka herrera-raschid houellebecq huseynov it was meant to be summer iza chamczyk japanese telecom jay cover jenny holzer joanna rajkowska johannes kepler john cage john currin julia helgund język kaleidoscope karen yasinsky katarzyna kozyra kazimir malevich keith haring khristian mendoza kicz kim ki-duk kitsch kocher-kocher kogler kolor konceptualnie koons kopaczewska krytyka kunsthaus graz kurant kwadrat kwadrat logiczny kwadrat magiczny kwiekulik labin ladyfest laura barnard laurina paperina legs leszkowicz león licheń lichtenstein lilliebe london louise bourgeois lula lyrics magia malarstwo malevitsch mamzeta marcel proust marcin gruner matrioszka matta-clark matthew barney mcluhan media memedov memling minimal mirella von chrupek misha gordin mitsumi makino morze mount sims murakami museum music mysterious letters nazi nena nevelson nieznalska nowicka obraz occult olaf breuning olga boznańska optical otten owl painting palumbo parmiggiani party paul mccarthy peaches performance petros chrisostomou photo photos picasso pierwszy dzień wiosny pink porn poetry posh posie gets cozy public space quote r. buckminster fuller rachel bone real regina spector rose roxy music rudd rzeźba róż róża salcedo sara mackillop saskia janssen schwitters sex sierpiński triangle simone white siouxsie solano sosnowska soviet kitsch stickers street street-art strukturalizm suczka sudoku swim symbol symbolism sztuka słodko słowo tandeta tatarczyk terence koh thayaht the polyamorous affair thibaud herem thomas ruff tramwaj transkaukazja trevor brown tuta ulica unreal untouchable utopia villegas vionnet vonmurr walter benjamin warhol wayne thiebaud wes anderson wilhelm sasnal wiosna wolfgang lehrner word wro wunderkammern xkcd xmass zaha hadid zbigniew oksiuta zoetrope zupa
|
{protect me from what I want}![]() Jenny Holzer. Times Square, New York, 1985–86 rozhisteryzowana wariatka o skłonnościach samobójczych ONA głupi kretyn i chuj złamany, poziom empatii = 0 Tagi: art, pink porn, jenny holzer frulaopperheim 2010-01-28 22:39:03 skomentuj (0) The Polyamorous Affair {New York City} (dir. Ravi Dhar) the 8th of January 2010 the conceptual Soviet disco duo out of LA had a premiere of their new video for “New York City”. The Polyamorous Affair is led by the spiffy husband and wife team of Eddie Chacon and Sissy Sainte-Marie (that’s Would I Lie To You Eddie from Charles and Eddie)! their album Bolshevik Disco (on the excellent Manimal Vinyl label) is a good excuse to trip out and dance in a world of street parties and hotel rooms, where dark 5am episodes never end too badly and the music swells with saturated colours. it’s pretty nice… you can hear more on the forthcoming Manimal David Bowie tribute album. I’m in love! (source: the premiere of The Polyamourous Affair’s new video for “New York City” on the pages of DAZED & CONFUSED MAGAZINE) Tagi: happy hardcore, the polyamorous affair, posh frulaopperheim 2010-01-19 00:26:13 skomentuj (0) ekshibicjonizm kontrolowany | exhibitionism under control ![]() Basia Bańda. Myszka mówi KUTAS zgłosiłam frulę do konkursu na blog roku 2009, co jest straceńczym, jak i beznadziejnym aktem desperacji, bo przecież i tak nikomu na takich bzdetach nie zależy, a ja jestem zbyt mało ekshibicjonistyczna. w tamtym roku blogiem roku okrzyknięty został tryumfalnie internetowy pamiętnik wspomnieniowy dziewczynki, która straciła ojca. dziewczyny żal, bo stracić ojca, to z pewnością traumatyczne przeżycie, chociaż z drugiej strony, czyż jej pierwszej uciekło z rąk domniemane, ledwie odczute szczęście rodzicielskiej miłości? nie tylko śmierć zresztą stoi na przeszkodzie owemu efemerycznemu uczuciu, bo wielu ze współczesnych młodych ludzi cierpi na niedomiar miłości. zaczyna się od rodziców, kończy na samobójstwie w toalecie publicznej. i taka martwa osoba nie dostanie nagrody, nikt nie pogłaszcze jej po głowie i nie powie z czułością, aby nadal kontynuowała straceńczy akt wyciągania swoich codziennych wnętrzności na światło ekranu komputera przeciętnego Polaka, który z kanapką w dłoni i z musztardą ściekającą po brodzie, korzysta z wolnej chwili w pracy, aby oddać się ekshibicjonizmowi interenetowemu. takie obnażanie odbywa się w obie strony: potencjalną ofiarą jest nieświadomy zagrożeń użytkownik sieci, spisujący z uczciwością dziecka i niewinnością myszy kościelnej, swoje przeżycia i emocje, nagim królem jest odbiorca, który ślepo wierzy w zapisane słowo, komentując rzewnie i z przesadą każdą takową formę pisarstwa. taka nagość obustronna, choć niedosłowna, jest chyba bardziej brzemienna w skutki, niż nagość eksponowana na porno-portalach. zresztą, ilekroć korzystam z serwisów nie do końca legalnych przed moimi oczami pojawiają się gołe cycki i dupy. wtedy mam okazję porównać wymiary z moimi, trochę się posmucić i przygnębić, w ten sposób jestem bardzo aktywną użytkowniczką dobrodziejstw współczesności. utylitaryzm i refleksja, czyli mało postmodernistyczne dwa w jednym.
![]() Tanja Ostojić & Marina Grzinić Politics of queer curatorial positions after Rosa von Praunheim, Fassbinder and Bridge Markland. 2003
![]() Basia Bańda. Króliczkek. 2003
"Często przelewam moje uczucia o myśli na obrazy. Opowiadam o historiach, które mi się wydarzyły. Z pozoru może to wyglądać na ekshibicjonizm (bardzo nie lubię tego słowa). Wydaje mi się jednak, że te najbardziej intymne informacje w jakiś sposób koduje, by nie mógł ich odczytać każdy" (Basia Bańda, z wypowiedzi dla Arteonu) - i pod tymi słowami podpisuję się wielkimi literami. no i wracam do pokazywania rzeczy ładnych i czasem obrzydliwych, znanych i tych mniej. z nadzieją, że kiedyś zagoszczą u nas w formie materialnej (mimo wszystko i mimo efemeryczności, której hołduję). Tagi: sztuka, art, body, pink porn, feminism, basia bańda, leszkowicz, ars homo erotica frulaopperheim 2010-01-15 00:36:04 skomentuj (0) CREATION-PROVOCATION: a blue butterfly & some poetry
To prawidłowość z jednej strony wysoce demotywująca, choć z drugiej zupełnie naturalna i nawet sprawiająca frajdę, że snujemy wizje przyszłości, które bardzo rzadko okazują się trafne. Można by wręcz napisać "nigdy nie okazują się trafne", zawsze pozostają przynajmniej w pewnym stopniu niepewne. Wszystko zależy oczywiście od odpowiedniej perspektywy oraz interpretacji zaistniałych faktów oraz wypowiedzianych słów. Dobranie niedoskonałego języka symboli do niezrozumiałej formy rzeczywistości nie jest znowu takie trudne. Czasami wręcz wydaje się, że to głównie na tym polega wszelkie rozmowy, wymiany poglądów służą jedynie zaspokojeniu potrzeby kreacji (autokreacji), której możliwości mamy tak ograniczone, iż musimy uciekać się do tego typu żałosnych trików. Żadni z nas twórcy, marni jesteśmy nawet w słowotwórstwie. Cytat, zapożyczenie, pastisz pojawiają się częściej niż neologizmy. W sztuce tym bardziej, coś co posiada przedrostek neo, takim nowym się jedynie wydaje. Materialne podstawy dzieła wykluczają jakąkolwiek nowość.
Wyobrażałam sobie właśnie, że przez dach do mojego fioletowego pokoju wpada wielki motyl. Jest wielki wstrząs szum i przerażenie, więc na trzęsących się łydkach zbiegam po schodach w za dużych kapciach niemal spadających na każdym stopniu ze stopy na dół. Po drodze zaliczam dwa upadki, jeden poślizg oraz serię chrząknięć nosem, z którego niemiłosiernie leci katar alergiczny. Docieram na miejsce straszliwego zdarzenia, przystawiam drabinę do gzymsu i wdrapuję się na dach, na którym wylądowało dziwaczne, monstrualne stworzenie. Motyl jest żółto-niebieski, o rozpiętości około półtora metra, ma wielką głowę, na której osadzone są ogromne oczy z milionem źrenic, czy czegoś takiego.
It’s very de-motivating but, on the other hand, fairly natural and even joyful that we create visions of the future which usually turn out to be relevant. We should even say that they “never prove relevant”, at least always remain in certain degree tentative. Of course, everything depends on the viewpoint. It’s not that hard to match an imperfect language of the symbols with an incomprehensible form of reality. Sometimes it seems that every conversation or exchange of ideas serve as a way to fulfill the need of self-creation. Unfortunately, we are not creators and we have to resort to quotes, pastiche… Neologisms appear very rarely and due to that fact also in the art everything which has the prefix “neo” is not new in fact. Material base of every art eliminate any novelty. Tagi: butterfly, happy hardcore, pink porn frulaopperheim 2010-01-13 01:31:43 skomentuj (2) {zoetrope}
have you ever been considering the way we perceive the world? have you ever been thinking about the material reality as a vague illussion, a game between our brain and the world outside? the truth is that our visual experience is based on a snapshot conception, related to the idea of a changing, unconciouss blindness. as Alva Noë writes: “the fact of change blindness is widely thought to have several important consequences. first, perception is, in an important sense, attention-dependent. you only see that to which you attend. if something occurs outside the scope of attention, even if it’s perfectly visible, you won’t see it. in one study, perceivers are asked to watch a video tape of a basketball game and they are asked to count the number of times one team takes possession of the ball. during the film clip, which lasts a few minutes, a person in a gorilla suit strolls onto the centre of the court, turns and faces the audience and does a little jig. the gorilla then slowly walks off the court. the remarkable fact is that perceivers (including this author) do not notice the gorilla. this is an example of inattentional blindness. second, perception is gist-dependent. some changes, for example, in the features that affect the gist of the scene, are more likely to be noticed. third, it seems that the brain does”. ![]() (Kanizsa's triangle reflects clearly the imperfection of our percpetion) to sum up, our perception is not perfect and tries to cheat us (successfully) at every step. the imperfection of processes of perceive the world is a base for the construction of optical toys. before artists started to create works based on the optical tricks and before the TV was created, such people like William Horner had invented machines which allowed to see stable pictures in an impressive motion. Horner invented the zoetrope in 1834 and originally called it a Daedalum (“wheel of the Devil”). it was based on Plateau's phenakistoscope, but was more convenient since it did not require a viewing mirror and allowed more than one person to use it at the same time. Horner's invention strangely became forgotten for nearly thirty years until 1867, when it became patented in England by M. Bradley, and in America by William F. Lincoln. Lincoln renamed the Daedalum, giving it the name of “zoetrope” or “wheel of life”. ![]() KALEIDOSCOPE ![]() ZOETROPE
do ya wanna know how it works? you can read it here.
![]() “Zoetrope” was also an amazing short film made by Charlie Deaux, who has done videos for Mortiis and System of a Down. the movie unfolds in stunningly-contrasted black and white, and blends live action with animation. Deaux collaborated on the animation with Robert Beebe, while the sound was designed by Lustmord (Brian Williams), known for his work on films such as The Crow, Underworld, and From dusk til dawn. the dark, brooding film is based on Franz Kafka's In the penal Colony. brr! (but good & strong!). Tagi: happy hardcore, zoetrope, optical, kaleidoscope, deaux frulaopperheim 2010-01-08 00:54:06 skomentuj (0) KwieKulik. Form is a fact of society
OPROWADZANIE PO WYSTAWIE
we wtorki i czwartki od godz. 12:00 do 18:00 rezerwacje z dwudniowym wyprzedzeniem w kasie galerii (tel. 71 790 25 82) cena (niezależnie od liczebności grupy): 40 PLN
Po wystawie i problemach twórczości KwieKulik oprowadzi Państwa przewodniczka BWA Awangarda. Co to jest forma otwarta? Na czym polegała sztuka pasożytnicza? Oprowadzenie oferuje możliwość lepszego poznania pojęć, które składają się na fenomen duetu należącego do najważniejszych w polskiej i europejskiej sztuce XX wieku. Dowiedz się więcej o wyjątkowym archiwum awangardowej sztuki lat 70., które nie miało precedensu w Polsce i w Europie. INFORMACJE DLA ZWIEDZAJĄCYCH: galeria Awangarda, Wita Stwosza 32 czynna codziennie oprócz poniedziałków w godz.11 – 18 ceny biletów: 8 i 4 PLN (bilety grupowe, od 6 os. 4 PLN ) kontakt: BWA Wrocław Anka Mituś, a.mitus@bwa.wroc.pl Tagi: sztuka, exhibition, art, kwiekulik, bwa frulaopperheim 2010-01-06 16:22:47 skomentuj (0) lo-fi art? say: Jason Villegas! Jason Villegas has an unique ability to make something from nothing. in that way he shows up as an ecological and thrifty artist who cares of the environment (this natural one and this artificial, which we create for our self-safety feeling, as well). ![]() Jason Villegas. Third World Textile Spirit, 2009
![]() ![]() Jason Villegas
![]() ![]() Clemencia Labin. Minipulpa & Tres Talismanes citadinos, 2007
![]() Maria Pinińska-Bereś. Maszynka miłości, 1967 ![]() Maria Pinińska-Bereś. Ciemna strona księżyca Tagi: sztuka, art, feminism, villegas, labin, bereś frulaopperheim 2010-01-03 23:58:04 skomentuj (1) |
|